Z pozoru wydawać by się mogło, iż sztuka wymyka się ramom nauk ścisłych, że nie jesteśmy w stanie określić jej liczbami, a co za tym idzie wszelkiego rodzaju pomiary są jej obce. Jednakże twórcy wystawy uświadamiają odbiorcę, że ogólne pojęcia miary czy wymiernych kryteriów strukturyzacji dzieł sztuki bardzo często odgrywają niezwykle istotną rolę.
Pośród prac zaprezentowanych na wystawie „Pomiary” znalazły się między innymi organiczne w swojej formie rzeźby z cyklu Endless Forms Michała Sroki. Wyłaniające się części ciał manekinów przykuwają uwagę w rzeźbach zatytułowanych Studium osadu i Votive posses (Rest) Filipa Rybkowskiego. Napotykamy też przywodzące na myśl fantastyczne krainy obrazy Michała Zawady pt. Landscape with Five Suns, Bird Concert, Landscape with Mountains and Burning Flowers oraz Landscape with Mountains, Falling Meteorite and a Hand. Z kolei praca pt. PALIMPSEST (POSSESION FANTASY ISSUE) Filipa Rybkowskiego jest niczym ulotne wspomnienie. Na uwagę zasługują też geometryczne reprezentacje Michała Sroki pt. Modulor, Organs oraz River. Wszystkich prac jest łącznie około dwudziestu, dlatego szczegółowo pozwolę sobie omówić tylko te, które wyjątkowo przykuły moją uwagę.
Zacznę od czarno-białych fotografii Michała Zawady z cyklu Bieg linii. Przedstawiają one między innymi gipsowe odlewy głów wykorzystywanych w czasach I wojny światowej do pseudonaukowych badań nad rasą. Fotografie te zostały zestawione z kontrastującym krajobrazem Puszczy Białowieskiej. Punktem wspólnym obrazów jest wyłaniająca się z nich linia kreśląca bimorficzne kształty. Co więcej, zdjęcia znajdują się na żółtej ścianie, która wyjątkowo dobrze je uwydatnia, współgrając z ich monochromatycznością.





Niezwykle intrygującą pracą jest obiekt Michała Sroki z cyklu Endless Forms. Zwieszony w drzwiach, w przejściu pomiędzy dwoma pomieszczeniami, stanowi, jak to określił artysta, swoisty negatyw przestrzeni. Dzieło inspirowane koncepcją Fredericka Kieslera – austriackiego architekta i twórcy koncepcji „endless house”, swoim kształtem przypomina wielką ludzką miednicę. Zwieszona na framudze drzwi, znajduje się ona na wysokości miednicy wyobrażonego, proporcjonalnego do niej człowieka.
Na zakończenie warto wspomnieć o rzeźbie Filipa Rybkowskiego Studium osadu, z której wyłaniają się fragmenty ludzkiego ciała – biodra oraz nogi manekina przypominającego stalagmit. Zarówno twory geologiczne, jak i plastik, z którego powstał manekin, ulegają pewnym przemianom w czasie. Te pierwsze mogą rosnąć, rozwijać się, natomiast plastik podlega rozkładowi. Procesy te są jednak tak długotrwałe, że ludzki obserwator nie jest w stanie ich zmierzyć.
Podsumowując, wystawa prezentuje proces wzajemnego przenikania się matematyki i świata sztuki, nawet jeśli dzieje się to jedynie za sprawą linii ukrytej w tle. Niezwykle ciekawe jest odkrywanie wyrażonych językiem sztuki tytułowych pomiarów oraz punktów styku między otaczającym nas światem i naukami ścisłymi.
Wystawa „Pomiary” w galerii Pani Domu
Czas trwania: 28.02 – 23.03.2025
Artyści: Filip Rybkowski, Michał Sroka, Michał Zawada