Adnotowanie kontekstów pominiętych w kolekcji Stanisława Teisseyre’a. Recenzja wystawy „UAP/ST/Adnotacje”
Lakoniczna, a zarazem tajemnicza cząstka tytułu wystawy UAP/ST odnosi się do muzealnych numerów inwentarzowych Kolekcji Uniwersytetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu (UAP). W tym kontekście oznacza zaproszenie grupy odbiorczej do wertowania zbiorów dzieł sztuki, lecz nie w celu odnalezienia chronologii numerycznej, ale doszukania się pewnych niedopowiedzeń, których miejsce znajduje się właśnie po ukośniku. To wprowadzenie do refleksji nad adnotacjami stanowiącymi odpowiedzi na rodzące się pytania względem nieoczywistych luk wewnątrz zbiorów.
Projekt został przygotowany przez zespół kuratorski w składzie: Lidia Dziewulska, Martyna Ziomek, Nike Dziurdzia, Kajetan Wójcik, Marcelina Wajdziak i dr Marcin Szeląg. Stanowi nie tylko prezentację dzieł sztuki zgromadzonych w Kolekcji UAP, pochodzących z pierwotnych zbiorów pierwszego powojennego rektora uczelni Stanisława Teisseyre’a, ale także ważny punkt zwrotny w procesie jej oficjalnej inauguracji. Wystawa nosi znamiona przeglądu, natomiast nie warto przystawać jedynie na tak syntetycznym jej postrzeganiu. Jest bowiem aktem zaangażowania zarówno społeczności uniwersyteckiej, jak i publiczności w proces jej kształtowania, krytycznej analizy i podważania znaczeń. W okresie redefiniowania założeń kuratorskich propaguje inwigilowanie kryteriów powstawania kolekcji prywatnych, lecz w obecnym kontekście, również tych instytucjonalnych. Jak proces jej powstawania i prezentowania wpływa bezpośrednio na postawy odbiorcze? W jaki sposób określony porządek indywidualnej percepcji sztuki kolekcjonera/selekcjonera wyjaławia krytyczność obserwacji i doprowadza do wymazania osób, poglądów i peryferyjnych rzeczywistości? Kuratorki i kuratorzy interweniują, aby w porę zapobiec konserwatywnym tendencjom i prezentacji nastawionej jedynie na doszukiwanie się spójności estetycznej zbiorów, jej historyczności i wobec tego niedostrzegania współczesnego znaczenia i możliwych do uzyskania sensów nowego oddziaływania.






Wskazana redefinicja tradycyjnych norm w sztuce i muzealnictwie objawia się poprzez urzeczywistnienie między innymi teorii Lindy Nochlin w zakresie nierównych reprezentacji kobiet artystek czy badań Heather Love, które odnoszą się do wyłuskania potencjalnych narracji queerowych w miejscach, gdzie nie pozostawiono przestrzeni na wrażliwe odczuwanie i reinterpretację dzieł sztuki pozornie już skończonych, a tym samym zamkniętych kontekstowo. Metodologia przyjęta przez zespół kuratorski opiera się na badaniach nad procesami wystawienniczymi, w tym na analizie problematyki tworzonych narracji, zdominowanych przez perspektywy patriarchalne, subiektywizm kolekcjonerski czy nieprzezroczystą przypadkowość
Przygotowanie wystawy „UAP/ST/Adnotacje” opierało się na starannej selekcji ok. 60 dzieł z kolekcji liczącej równo 428 prac artystycznych. Kuratorki i kuratorzy zdecydowali się podzielić wystawę na cztery segmenty tematyczne: Male gaze, 2,8%, Queern’t oraz Czarna materia, w ramach których dokonują refleksji nad utrwalaniem przyzwyczajeń wystawienniczych, które są już nieaktualne bądź nie są w zgodzie z progresywnymi postulatami historii sztuki. Szczególną uwagę zwrócono na ukazanie prac artystek, które reprezentują jedynie 2,8% całej kolekcji oraz uwiecznienie wszystkich niezidentyfikowanych twórców, którzy mieli jednak fundamentalny wpływ na żywotność ówczesnych nurtów czy środowisk artystycznych. Ponadto zespół kuratorski wnikliwie analizuje zjawisko male-gaze, zdefiniowane przez Laurę Mulvey, które w kontekście wystawy przejawia się w formie zwielokrotnionych spojrzeń ubranych mężczyzn na nagie kobiety oraz w wyraźnej dysproporcji między liczbą aktów kobiecych a męskich, podkreślającej nierówność w relacji podmiotu i przedmiotu.






Większość realizacji artystycznych wpisujących się w omawiane tendencje pochodzi od samego Stanisława Teisseyre’a, który w swojej twórczości koncentrował się głównie na przedstawieniach swoich żon. Świadczą o tym również pojedyncze studia anatomiczne kobiecego ciała, stanowiące istotny element jego dorobku. W niektórych kompozycjach pojawiają się wspomniane postaci mężczyzn-obserwatorów, jednak można też dostrzec inną perspektywę męskiego spojrzenia – relację artysty-obserwatora, który dokonuje wizualnych analiz ciał kobiet z różnych punktów widzenia, co podkreślają na przykład silne skróty perspektywiczne. Interesującym zabiegiem kuratorskim jest równoległe zestawienie obrazu Teisseyre’a pt. Strip-tease, przedstawiającego scenę czterech elegancko ubranych mężczyzn wpatrujących się z pożądaniem w paryską tancerkę erotyczną, z malarstwem Teresy Pągowskiej (zresztą byłej żony artysty). W dziełach takich jak Akt II czy Akt leżący, artystka przedstawia ciało innej kobiety zupełnie w odmienny sposób, przede wszystkim ze względu na autentyczną relację między malarką i modelką. Pągowska, operując estetyką ekspresyjną, odrealnioną i przeczącą klasycznej figuratywności, przedstawia bardziej subiektywną i introspektywną wizję kobiecej cielesności, która wyraźnie kontrastuje z męskim spojrzeniem poddanym krytyce. Dzięki temu powstają również dialogi, a momentami nawet „spory” między osobami prezentowanymi na wystawie.
W nawiązaniu do kwestii, którą zespół kuratorski określa jako „paranoiczne czytanie” historycznych dzieł sztuki przez pryzmat queerowych doświadczeń w sekcji Queeren’t, należy wspomnieć o propozycjach J. Bartusa pt. Portret rodzinny i Malwina de Belina Węgierska) oraz D. Zonera pt. Fotografia rodzinna. Te trzy pozornie niezwiązane ze sobą, lecz zestawione obok siebie portrety dostojnych kobiet mogą sugerować nowe kierunki interpretacyjne. Czy owa bliskość ekspozycji jest reprezentacją innego rodzaju dynamiki relacji, wychodzącej poza siostrzeństwo? Tak skomponowane przez kuratorów kobiece trio z pewnością intryguje, każąc nam zastanowić się, w którym miejscu zacierają się pewne granice. Podobnie zresztą jak w przedstawieniach pary dandysów, gdzie walory przesadnej elegancji i swego rodzaju ekscentryzmu przywołują estetykę karykaturalności, nierzadko prezentowanej przez osoby performujące sztukę dragu.
Przygotowania do wystawy nie ograniczały się jedynie do analizy zbiorów, ale obejmowały także wcielenie w życie nowatorskiej formy wystawienniczej, mającej na celu wyjście poza tradycyjne podejście do przestrzeni galerii. Zamiast standardowych opisów bądź ich pominięcia, zastosowano przedruki kart inwentarzowych podających pełen zakres informacji dotyczących poszczególnych dzieł. Ruch, który może wydawać się z grubsza konserwatywny, jest błyskotliwym aktem swego rodzaju pastiszu, wybiórczego czerpania z przeszłości na rzecz odnowy współczesności. Tuż poniżej karty zaopatrzono w teksty ETR (easy-to-read) poszerzające możliwości odbioru i podkreślenia istoty założeń dostępności w dzisiejszej kulturze otwartej. Wewnątrz prostokątnej przestrzeni white cube zastosowano elementy scenograficzne, takie jak folia bąbelkowa stanowiąca tło dla dzieł naściennych, czy też materiały ochronne zawieszone pod sufitem, które mają za zadanie wskazać na proces ochrony dzieł sztuki i ich metaforyczne odplombowanie na rzecz zwiedzających. Gest ten wskazuje również na otwarcie zarówno wrót magazynów kolekcji, jak i nowego rozdziału w jej historii. Istotnym elementem noszącym znamiona hołdu stało się także oznaczenie niebieską taśmą segmentu poświęconego jedynie kobietom artystkom (nieodseparowanym wcale od reszty), który stanowi jedną czwartą struktury wystawy, pomimo niewielkiej liczebności owych dzieł w samej kolekcji. Te subtelne, a jednak wyjątkowo nośne zabiegi prowokują do szukania odpowiedzi na pytania o logikę i trwałość mechanizmów, które decydują o widoczności poszczególnych artystek i artystów.
Wystawa jest świetnie skonstruowanym scenariuszem prospektywnego rozwoju kolekcji. Wyłania narracje, kierunki i jeszcze nienazwane osoby, które tę kolekcję będą współtworzyć. Z wielkim sukcesem utrwala tym samym eksperymentalne podejście muzealniczo-ekspozycyjne, którego jedną z wad bywa niekiedy wizerunkowa performatywność i brak zwycięskiej przeciwwagi nad utartymi schematami z przeszłości. W projekcie „UAP/ST/Adnotacje” doszukuję się obietnicy trwałości, efektu wyjścia poza określone daty ekspozycji. Wystawa będzie trwać jeszcze długo po jej zakończeniu, a osoby odbiorcze wraz ze społecznością zaangażowaną w jej procesy wewnętrzne będą wyczekiwać i pieczołowicie przyglądać się kolejnym losom Kolekcji UAP. Zdecydowanie odznacza się czułością, poszanowaniem zbiorów zebranych przez Stanisława Teisseyre’a, a tym samym swoją strategicznością i chęcią poszerzenia tego dziedzictwa o ideę inkluzywności. Efektywną stanie się jednak dopiero wtedy, gdy jej ambicje zostaną urzeczywistnione – gdy założenia kuratorskie samej wystawy przeobrażą się w postulaty dalszego budowania zbiorów, widzenia szerzej, odnalezienia dzisiejszych głosów wypowiedzi artystycznych, których echo rozbroi, a następnie skonstruuje różnorodną i aktywną kolekcję uniwersytecką.