Przekraczając próg galerii Curators’ LAB, przenosimy się na wieś i, jak wskazuje tytuł wystawy, wieś ta jest całkiem zwyczajna. Nie jest to żadne konkretne miejsce na mapie, a raczej sama idea polskiej wsi zakorzeniona w naszej podświadomości.
Już będąc na ulicy, w oknie galerii widzimy jeden z obrazów Małgorzaty Mycek. Zaprezentowane na wystawie prace tej autorki przedstawiają sceny z wiejskiego życia, przy czym ujmują swoją prostotą i bezpośredniością. Mam wrażenie, że są absolutnie szczere, niczego nie upiększają, co więcej, zdają się być swoistym pamiętnikiem, żywymi scenami zapamiętanymi oczami dziecka. Zostały namalowane na starych banerach reklamowych, co jeszcze bardziej podkreśla ich autentyczny charakter.
Pracą, która również skradła moje serce był esej fotograficzny Michała Sierakowskiego. Te zawieszone na ścianie w kilku rzędach zdjęcia ukazują elementy charakterystyczne dla krajobrazów polskich wsi. Pola, łąki, malutkie kapliczki czy niewielkie, przydrożne sklepy. Wszystko to jest ze sobą tak spójne, a być może tak geograficznie odległe, że, jak ustaliłam z osobami obecnymi ze mną na wystawie, mogłoby przedstawiać jakąkolwiek wieś, w jakimkolwiek miejscu na mapie Polski. Zauważyłam również, iż w prawym dolnym rogu „brakuje” zdjęcia – wygląda to nieco jak zaproszenie, aby dodać jedno od siebie. Owo puste pole mówi, że uzupełnienie go dowolną fotografią ukazującą fragment pozamiejskiego życia i tak zachowałoby spójność wynikającą z podobieństwa wszystkich wsi.
Wyżej wymienione przeze mnie prace, jak i inne znajdujące się w galerii – wielkie, metalowe, niebieskie skrzydła, film ukazujący wiejską codzienność czy kurtyna z koralików z zatopionymi weń martwymi owadami, niczego nie romantyzują. Uświadamiają nam jednak, jak mocno idea wsi zakorzeniona jest w naszej podświadomości i jak potrafi łączyć pomimo, a może, co bardziej trafne, dzięki swojej prozaiczności.
Kuratorzy: Justyna Ryczek i Jan Wasiewicz
Autorzy prac: Małgorzata Mycek, Małgorzata Myślińska, Daniel Rycharski oraz Michał Sierakowski